środa, 26 czerwca 2013

Domena kupiona!

Jak pisałem wczoraj: zdecydowałem się kupić domenę. Teraz transakcja już się dokonała i zostałem właścicielem adresu nadmiarczasu.pl !! :)
Narazie wyświetla się jedynie informacja od Hekko, że domena jest u nich, ale już dzisiaj będę się bawił ustawieniami i subdomenami :)
Postanowiłem iść na całość i od razu zrobić kilka oddzielnych podstron. Nie lubię mieć nieporządku nawet jeśli to tylko strona internetowa i nie będzie miała pewnie zbyt wielu czytelników ;)
Planowane przeze mnie podstrony:
- eve.nadmiarczasu.pl - no wiadomo, EVE Online i wszystko związane z tą grą.
- warsztat.nadmiarczasu.pl - majsterkowanie, figurkowanie, malowanie, odlewanie, dłubanie, skrobanie... ;)
- ksiazki.nadmiarczasu.pl - coś nowego, czyli recenzje książek. Czytam dosyć sporo i od jakiegoś czasu mam wrażenie, że opisy większości ciekawych, ale też dosyć niszowych książek, które miałem przyjemność czytać po prostu wyparowały z internetów. Trzeba ten stan rzeczy zmienić, przy okazji ćwicząc się w pisaniu tekstów dłuższych i bardziej wciągających ;)

Na stronie głównej umieszczę COŚ. Jeszcze nie wiem co, ale zadaniem jest spajanie tego wszystkiego razem, odnośniki do podstron, jakaś galeria moich tworów. Jeśli ktoś jest ciekaw, to może sobie podglądać, ale "oficjalne" przenosiny na nową stronę planuję na za 1-2 tygodnie - przecież muszę się jeszcze tym pobawić ;)

Wrodzony "instynkt żyda", czy coś w ten deseń, każe mi ciągle szukać jakieś sposobu na zarobek we wszystkim co robię, więc pewnie pojawi się coś w rodzaju galerii plakatów do kupienia. Może, jeszcze nie wiem. Od kilku dni zastanawiam się nad popełnieniem kilku plakatów w tematyce wargamingowej. Mam wrażenie, że mojej mamie nie przypadły do gustu te "małe, dziecięce zabaweczki", więc walnę wielkie coś na drzwiach do pokoju, żeby się z tym oswajała :D

A propo figurek. Znalazłem w zabawkowym niedaleko farbki Revella z serii EMAIL Color bodajże. Śmierdzi straszliwie, ale ten kolor brązu który kupiłem kryje naprawdę świetnie! Jednak wolę nie używać jej z pędzlami które mam. Na tym staruszku którym ją wypróbowywałem zostały dosyć widoczne ślady, których nie da się zmyć. Przyznam się, że nie mam pojęcia jak, ani czym używać takich farb. Pędzel syntetyczny czy naturalny? rozpuszczalnik, alkochol, czy woda? Będę musiał poszukać w internecie. Na razie leży sobie i czeka aż skończę kolejnego Chosena i będę mógł wypróbować ją na jego zbroi ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz