Tak sobie siedzę pisząc jakiś głupi program na Metody Numeryczne (szukanie zer wielomianów metodą stycznych z deflacją czynnikiem liniowym. Dziedzina rzeczywista) i aż mi ręce opadają. Komputery w ogóle nie potrafią liczyć. A już na pewno nie ta metoda. W ogóle iteracyjne szukanie jakiejkolwiek wartości potrafi zepsuć humor na cały wieczór.
O co chodzi:
Weźmy f(x)=x^3.
Każdy widzi, że jak podstawimy x=0 to nam wyjdzie 0^3=0.
Niestety komputer tego nie wie dopóki nie sprawdzi. No i powiedzmy że miejsce zerowe nie jest takie ładne tylko wynosi 1.123534. Podstawianie każdej kolejnej wartości nieco mija się z celem i nigdy by się nie skończyło :)
Metody iterowane korzystają z pewnych algorytmów, które przy każdej kolejnej iteracji(przybliżeniu, zastosowaniu algorytmu) przybliżają nasz wynik do prawdziwego miejsca zerowego.
No i niestety tak się składa, że takie metody generują błędy. Tzn zamiast wyniku 0 możemy otrzymać 0.00000001, albo -0.0000000009. Niby blisko, ale jeśli chcemy tego używać w kolejnych obliczeniach to wszystko nam się sypie.
Przykład: wyżej wspomniana funkcja f(x)=x^3.
Po jednym zastosowaniu tej metody dostajemy nie taki zły wynik, coś koło zera, ale: po...hmm.... skróceniu(deflacja czynnikiem liniowym/dzielenie przez dwumian ;) ) .... otrzymujemy wielomian taki: g(x)=x2+0.0000001x+0.00001 >.>
Ta funkcja nie ma już miejsc zerowych, a powinna.*
I tak właśnie sobie siedzę i piszę te głupoty zamiast zająć się czymś zabawniejszym...
* Mowa o pierwiastkach rzeczywistych, bo tylko takie mieszczą się w dziedzinie ;) Liczbom zespolonym mówimy dzisiaj raczej nie :D
poniedziałek, 6 października 2014
sobota, 1 marca 2014
środa, 19 lutego 2014
Volkengard - ponowne starcie!
Tytułem wstępu: udało mi się dzisiaj zagrać kolejne starcie w kampanii. Moim przeciwnikiem byli Eldarzy Maćka. Powszechnie uważani za silną armię, a do tego podobno dzień wcześniej ta sama rozpiska rozgniotła wraithwing jego znajomego... Mind/troll-warfare wżerał się w umysł, lecz udało się nie popaść w kompletną panikę :)
--------
Okolicą zatrząsł odgłos wybuchającego pancerza, kiedy Barka Anihilacji straciła swoje osłony i wybuchła wypuszczając w niebo słup dymu. Wola Anubisa - w uzupełnionym składzie - ponownie została przydzielona do misji na terenie Volkengardu. Widocznie phaeronowi Merenre mocno zależy na powodzeniu misji, bo na dowódcę wyznaczył jednego ze swoich Arcylordów - najpotężniejszych z jego sług. Wojownicy zabezpieczyli wyznaczony im obszar i rozpoczęli ostrzał wroga. Na skraju pola widzenia przemykały się Upiory Canopteku. Sensory dźwiękowe odbierały huki miotanych przez gaussowskie uzbrojenie oddziałów, a powietrze przecinały zielone pioruny.
Po pięciu minutach kanałem dowódczym popłynęły alarmy i protokoły awaryjne - Arcylord zginął! Tuż po samotnej szarży i zniszczeniu wrogiego transportera dowódca padł ofiarą wrogiej salwy.
Jednocześnie na drugiej flance awarii uległy protokoły komunikacyjne Upiorów Canopteku i zostały one zniszczone
Na szczęście w odpowiednim momencie przybyła Kosa Zmierzchu desantując na powierzchnię oddział Nieśmiertelnych, którzy celną salwą rozgromili wrogi oddział i kontynuowali marsz w kierunku celu misji.
...
- Panie, twój Arcylord zginął, lecz cel został zabezpieczony. Wrogie siły są w odwrocie.
- A cel?
- Zabezpieczony. Nasze oddziały zabezpieczyły pozycje i teraz transportują ...[Cenzura]... na nasz okręt.
- Dobrze. Nasz cel już jest blisko....
--------
| Rozstawienie Necrońskich sił w pierwszej turze. |
| Naprzeciw siły Eldarskie |
Okolicą zatrząsł odgłos wybuchającego pancerza, kiedy Barka Anihilacji straciła swoje osłony i wybuchła wypuszczając w niebo słup dymu. Wola Anubisa - w uzupełnionym składzie - ponownie została przydzielona do misji na terenie Volkengardu. Widocznie phaeronowi Merenre mocno zależy na powodzeniu misji, bo na dowódcę wyznaczył jednego ze swoich Arcylordów - najpotężniejszych z jego sług. Wojownicy zabezpieczyli wyznaczony im obszar i rozpoczęli ostrzał wroga. Na skraju pola widzenia przemykały się Upiory Canopteku. Sensory dźwiękowe odbierały huki miotanych przez gaussowskie uzbrojenie oddziałów, a powietrze przecinały zielone pioruny.
| Wola Anubisa zabezpieczająca cel misji i ostrzeliwująca wrogi oddział. |
| Niefortunny ostrzał-szybki wrak |
Po pięciu minutach kanałem dowódczym popłynęły alarmy i protokoły awaryjne - Arcylord zginął! Tuż po samotnej szarży i zniszczeniu wrogiego transportera dowódca padł ofiarą wrogiej salwy.
| Nie lubimy broni z AP2... |
| Takich słabych rzutów dawno nie widziałem... |
| Nadchodzą posiłki! |
Na szczęście w odpowiednim momencie przybyła Kosa Zmierzchu desantując na powierzchnię oddział Nieśmiertelnych, którzy celną salwą rozgromili wrogi oddział i kontynuowali marsz w kierunku celu misji.
...
- Panie, twój Arcylord zginął, lecz cel został zabezpieczony. Wrogie siły są w odwrocie.
- A cel?
- Zabezpieczony. Nasze oddziały zabezpieczyły pozycje i teraz transportują ...[Cenzura]... na nasz okręt.
- Dobrze. Nasz cel już jest blisko....
poniedziałek, 17 lutego 2014
Ruiny Volkengardu - pierwsze starcie!
-Gdzie to się znajduje?
-W samym centrum, phaeronie. Szwadrony Kos Śmierci wykryły obecność naszego celu terenie Pałacu. Prawdopodobnie okopały się tam pancerne oddziały Krwawych Aniołów.
-Natychmiast wyślijcie oddziały przeciwpancerne! Naszym, phaerona Merenere Bakare, życzeniem jest, aby cały tamten obszar spłonął! Ma się nie ostać kamień na kamieniu, ani żadna żywa dusza!
-Tak jest panie. Lord Niszczycieli Anubis już wyrusza w drogę....
37 minut później...
Pierwsze strzały z blasterów Gaussa rozległy się niezwłocznie po przybyciu transportowej Kosy Zmierzchu. Grupa Nieśmiertelnych połączonych mentalnie ze swoim dowódcą rozpoczęła ostrzał najbliższych przeciwników. Z każdej strony dobiegały już odgłosy walk. Dym powoli unosił się do nieba z wraków wrogich pojazdów. Nie na darmo Anihilacyjna Barka nosiła swą nazwę! Niszczyciele Teslowskie zamontowane na jej pokładzie miotała pioruny topiąc i dziurawiąc pancerze wrażego ciężkiego wsparcia.
Zastępy Wojowników maszerowały w kierunku celu - dwóch budynków bronionych przez oddziały wroga. Cały czas prowadziły nieprzerwany ostrzał niszcząc kolejne pojazdy i przerzedzając piechotę. Na nieszczęście Lord Anubis padł w starciu z wrażym Rekluzjarchą, który razem ze swoim oddziałem zakończył właśnie eliminację Upiorów Canopteku.
30 minut później...
-To koniec panie. Cel został wypełniony.
-Ktoś uciekł?
-Nikt panie. Zniszczyliśmy każdą żywą duszę i wysadziliśmy wskazane budynki.
-Bardzo dobrze... Nikt nie będzie nam psuł naszych planów. Zwłaszcza śmiertelni.
PS. Używam nazwy Kosa Zmierzchu, bo GW nie potrafi używać tłumaczy, a nie chcę używać angielskich nazw.
PS2. Ruiny Volkengardu to nazwa kampanii w której biorę udział i o której zapomniałem wspomnieć >.>
-W samym centrum, phaeronie. Szwadrony Kos Śmierci wykryły obecność naszego celu terenie Pałacu. Prawdopodobnie okopały się tam pancerne oddziały Krwawych Aniołów.
-Natychmiast wyślijcie oddziały przeciwpancerne! Naszym, phaerona Merenere Bakare, życzeniem jest, aby cały tamten obszar spłonął! Ma się nie ostać kamień na kamieniu, ani żadna żywa dusza!
-Tak jest panie. Lord Niszczycieli Anubis już wyrusza w drogę....
37 minut później...
![]() |
| Początkowe rozstawienie sił Necronów |
![]() |
| Krwawe Anioły również nie próżnują i umacniają pozycje. |
Pierwsze strzały z blasterów Gaussa rozległy się niezwłocznie po przybyciu transportowej Kosy Zmierzchu. Grupa Nieśmiertelnych połączonych mentalnie ze swoim dowódcą rozpoczęła ostrzał najbliższych przeciwników. Z każdej strony dobiegały już odgłosy walk. Dym powoli unosił się do nieba z wraków wrogich pojazdów. Nie na darmo Anihilacyjna Barka nosiła swą nazwę! Niszczyciele Teslowskie zamontowane na jej pokładzie miotała pioruny topiąc i dziurawiąc pancerze wrażego ciężkiego wsparcia.
![]() |
| Niepowstrzymany Marsz |
![]() |
| Kosa Zmierzchu i desant Nieśmiertelnych |
![]() |
| Starcie dowódców - oj biada wam Astartes. Zemsta za Lorda Anubisa będzie sroga!! |
Zastępy Wojowników maszerowały w kierunku celu - dwóch budynków bronionych przez oddziały wroga. Cały czas prowadziły nieprzerwany ostrzał niszcząc kolejne pojazdy i przerzedzając piechotę. Na nieszczęście Lord Anubis padł w starciu z wrażym Rekluzjarchą, który razem ze swoim oddziałem zakończył właśnie eliminację Upiorów Canopteku.
![]() |
| Porażka Adeptus Astartes wydaje się już przesądzona. |
![]() |
| Bohaterski Rekluzjarcha jako ostatni pozostał na polu bitwy. |
![]() |
| Ostatnie chwile dowódcy, wielu dobrych necronów straciło swoje nie-życie w starciu z nim. |
30 minut później...
-To koniec panie. Cel został wypełniony.
-Ktoś uciekł?
-Nikt panie. Zniszczyliśmy każdą żywą duszę i wysadziliśmy wskazane budynki.
-Bardzo dobrze... Nikt nie będzie nam psuł naszych planów. Zwłaszcza śmiertelni.
PS. Używam nazwy Kosa Zmierzchu, bo GW nie potrafi używać tłumaczy, a nie chcę używać angielskich nazw.
PS2. Ruiny Volkengardu to nazwa kampanii w której biorę udział i o której zapomniałem wspomnieć >.>
Subskrybuj:
Posty (Atom)










