środa, 1 maja 2013

Stencil Art

Dłuższy czas temu natrafiłem na filmik na YT prezentujący tworzenie „nadruku” na torbie za pomocą farb w sprayu. Na początku było: Łał, zajebiste! Przejrzałem chyba połowę filmików tego kolesia. W ciągu godziny przeglądania wciągnąłem się na maksa i postanowiłem spróbować. Jego prace wyglądały tak profesjonalnie, że sam też zapragnąłem takie mieć. Zwłaszcza, że kiedyś na spacerze po krakowskim przedmieściu widziałem grupkę facetów, którzy sprzedawali malowane sprayami „kosmiczne obrazy” i już wtedy mnie to zainteresowało (ale o samym spray paintingu kiedy indziej ;P )

Nawet nie chodzi o używanie tej torby tylko sam proces tworzenia. Szablon w kompie, wycinanie a potem już samo psiukanie farbą. To jest coś ;)

W ramach prezentacji postanowiłem stworzyć dwa obrazki : jednowarstwowy i wielowarstwowy.
Jednowarstwowy to szybka robota, ale ten drugi mam zamiar zrobić ambitny, więc wezmę się za niego dopiero po maturach ;)

Co potrzebujemy?

Przede wszystkim farby. Jakie? To zależy od efektu jaki chcemy uzyskać. W sklepach z artykułami do graffiti na pewno znajdziecie wiele rodzajów farb. Ogólnie podział jest według kilku czynników:
matowe/błyszczące, szybkoschnące/wolnoschnące, wysokociśnieniowe/niskociśnieniowe. Które z nich wybrać?
Szybkość schnięcia nie wpływa na sam twór, lecz czekanie na wyschnięcie naszego dzieła z pewnością jest męczące, chyba, że mamy co robić ;) Ja zawsze umilam sobie czas układaniem kostki Rubika.
Matowa czy błyszcząca? To zależy od was, od efektu jaki zamierzacie osiągnać, zauważyłem jednak, że farba błyszcząca(a może po prostu gruba warstwa?) zostawia wyraźne krawędzie i po naniesieniu kolejnej warstwy innej farby po prostu widać gdzie kończy się poprzednia warstwa, co psuje nieco efekt wizualny.
Niskociśnieniowa, czy wysokociśnieniowa? O ile do klasycznego graffiti zastosowałbym wysokociśnieniową, to do malowania z szablonu użyłbym tej drugiej. Wysokie ciśnienie farby może spowodować „podniesienie się” szablonu i wypełnienie miejsc, które chcielibyśmy pozostawić puste. Czasami taki efekt „rozmycia krawędzi” jest spoko, lecz zazwyczaj nieco mi przeszkadzał. Zaradzić można temu przez przyciśnięcie czymś szablonu.


Rozmyte włos morgana

Co warto wiedzieć o farbach: śmierdzą, a długie wdychanie oparów / wdychanie przez osoby astmatyczne, czy ogólnie wrażliwe na chemię może spowodować zatrucia, czego szczerze nikomu nie życzę. Dlatego też konieczne jest: używanie farb na zewnątrz, gdzie wszystko od razu zabierze wiatr, lub w konieczności malowania wewnątrz budynku: użycie masek. Maski oferowane w sklepach dla graficiarzy są okropnie drogi, ale podobno równie dobrze nada się maska którą można kupić w aptece. Nie sprawdzałem, bo zawsze używałem farb w piwnicy, gdzie smrodek nikomu nie przeszkadza i dobrze wietrzyłem to wszystko, lub na dworze.
Wygląda na to, że nie jest to tanie hobby. Cena jednej puszki waha się mniej więcej od 10-15 do 20-25 zł za puszkę. Nie jest to zbyt tanio. Do jednokolorowych szablonów nie wychodzi ultradrogo, ale gdy chcemy namalować coś bardziej skomplikowanego wychodzi dużo kasy. Zwłaszcza, że przydałoby się czasami nieco zmienić kolorystykę, a nie wszystko robić jednakowo :)

Medium nośne: jestem dumny z tej nazwy. To chyba szczyt moich polonistycznych umiejętności :D
W sumie możemy malować na czymkolwiek. Nie polecam ścian losowych budynków, bo no cóż... to nielegalne. Jeśli już chcemy zrobić coś super na ścianie w pokoju/na drzwiach garażu/whatever, to warto najpierw spróbować na kartce. Ja bardzo lubię po prostu coś ciekawego zrobić na papierze i powiesić na ścianie.
Jaki papier? Gruby. Cienki łatwo przemięknie farbą i będzie fuj. Gruba kartka techniczna już się nada, chociaż bardziej polecam coś... gładszego, wychodzi lepszy efekt, bo farba mniej wsiąka. Brystol, czy papier kredowy. Popróbujcie co wam najbardziej podpasi.

Ostatnia rzecz: Szablon
Tutaj dowolność całkowita, ale... odradzałbym robienie szablonów papierowych. Jeśli potrzymacie je trochę za długo to mogą przesiąknąć farbą i po prostu zniszczyć cały rysunek. No i są definitywnie mniej-razowe. Lepsza byłaby jakaś folia... Ale przyznam szczerze, że nie natrafiłem na razie na nic naprawdę dobrego. Na razie używam znalezionych w domu, to chyba do laminowania, ale czasami odchodzą przy psikaniu farbą i jest ten efekt „rozmycia”. Jednak widziałem w necie, że sporo osób używa brystolowych szablonów. Będę musiał przetestować w najbliższym czasie


Narzędzia: ostry nożyk, drukarka, deska do krojenia.

Zaczynamy!
Od czego? Od zdjęcia/obrazka. Nie może on być zbyt skomplikowany, bo potem popełnimy wspaniałe seppuku po pierwszych próbach wycięcia szablonu. Doradzam wybieranie zdjęć równomiernie oświetlonych. I najważniejszy wniosek z tego projektu: nigdy przenigdy nie próbować zrobić tą techniką siwego murzyna. Serio. Połowa twarzy wyszła biała, połowa czarna, a włosów w ogóle nie było :D Po godzinie ogarnięcia morgana freemana w gimpie rzuciłem to w cholerę i po prostu wydrukowałem go i flamastrem zamalowałem to co powinno moim zdaniem być czarne, a zostawiłem resztę. Potem wyciąłem to w folii, nałożyłem na kartkę, przygniotłem brzegi i psiknąłem farbą. Wynik? Chyba nie o to mi chodziło, ale nada się ;P Zawsze to jakieś doświadczenie. Oczywiście te „luźne” elementy mi podskoczyły, bo niczym ich nie przycisnąłem, i pojawił się wspominany wcześniej efekt rozmycia krawędzi. Hmmm. Jednak po zastanowieniu: mogło być lepiej. W najbliższym czasie będę musiał zrobić coś innego, chyba nawet wiem co ;)

Najważniejsze!! : Musimy pamiętać o tym, że nie może być oddzielonych elementów. Tzn: Jeśli zrobimy szablon, gdzie jakiś element nie będzie przyczepiony do reszty, to potem będzie trzeba przymocować go i ustawić samodzielnie, co może nie być łatwe. Doradzam tworzenie „mostków”(wąskich linii które przymocuję nam ten element, a nie zepsują efektu wizualnego) już na etapie projektowania szablonu


To szablon do morgana. Nie wiem czemu blogspot ciągle obraca go o 90 stopni ;)
czerwony morgan
I na sam koniec jeszcze dwa proste obrazki które kiedyś zrobiłem(dwie strony pokrowca na laptopa):


Miłego sprayowania ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz