Tak oto rzecze stare chińskie przysłowie: "Jeśli robisz coś perfekcyjnie, to wiedz, że istnieje chińczyk potrafiący to o niebo lepiej!"
Tak sobie wczoraj siedziałem malując kolejnego Chosena, kiedy naszła mnie myśl, że muszę na
chwilę przystopować z tym. Zrobić coś innego, żeby figurki mi
się nie znudziły zbyt szybko. Tak btw: zakupiłem sobie farbkę
jakiejś dziwnej firmy. Była „po taniości”, więc postanowiłem
zaryzykować i spróbować. Trochę wodnista, średnio kryje. Zostanę
chyba przy citadelkach, albo spróbuję vallejo :) Ale chociaż kolor
ma fajny i nada się do lekkiego washu,czy drybrushu : taki fajniutki
żarówiasty zielony :D Odkryłem też, że Hellbrute jest odlany po prostu słabo. Widoczne szczeliny, noga to po prostu masakra - widać na przestrzał. Do tego miejsca złączenia elementów są masakrastycznie umieszczone w widocznych miejscach... chyba jakaś szpachla modelarska, albo green stuff pójdzie w ruch :D Zawsze to nowe doświadczenie :)
W związku z tym aktywowałem moje
konto do EVE Online, oraz odkurzyłem mojego ZhaChi. Obie z tych
rzeczy kiedyś zajęły mnóstwo czasu i świetnie się przy tym
bawiłem.
EVE Online jest dosyć trudną grą,
lecz wciągnęła mnie straszliwie już prawie 2 lata temu. Niestety:
abonament. 30 zł miesięcznie to dla mnie może nie jakiś ogromny
wydatek, ale średnio to znoszę. Jednak z każdej innej strony
jestem zafascynowany tą produkcją. Jednak nie o tym chciałem
dzisiaj napisać. Otóż tematem dzisiejszego posta jest... Kostka
Rubika!
Jak zacząłem:
Jakby policzyć to... już chyba 3 lata
temu zabrałem się za układanie kostki Rubika. Można powiedzieć:
łał, super długo już to robię i w ogóle, ale... ciągle mało
umiem i koniec końców nigdy nie przebiłem bariery 30s(średnia z 5
ułożeń), co jest moim celem już od dłuższego czasu. Co mnie
przed tym powstrzymuje? Nauka algorytmów. Pełna metoda Friedricha
zawiera w sobie monstrualną ilość algorytmów. O ile nauka
takowego nie jest taka trudna, to dosyć słabo idzie mi dopasowanie
algorytmu do sytuacji, czyli po prostu zecydowanie którego z nich
powinienem użyć! Wiem, wiem. Naczelna zasada którą poznałem w
penspinningu: 3xĆ: Ćwicz, Ćwicz, Ćwicz, perfekcyjnie tutaj
pasuje, ale... chyba nie jestem typem człowieka który może
siedzieć kilka godzin każdego dnia i ćwiczyć algorytmy ;)
No dobrze, więc...
Czego Potrzebujemy:
Jedyną rzeczą której nam potrzeba
jest (nieoczekiwanie! ) Kostka Rubika! :D Wystarczy zwykła z kiostku
za 5 zł. Ew później będzie można kupić coś lepszego.
Uprzedzając pytania: „po co mi droga kostka, skoro mogę kupić w
kiosku za 5 zł?” Otóż profesjonalne kostki są wyposażone w
mechanizmy pozwalające na bardzo płynne poruszanie klockami, nawet
przy używaniu jednego palca. Tak! Speedcuberzy zazwyczaj używają
jednego palca do poruszania całą ścianką, co pozwala osiągnąć
prędkości nawet kilku ruchów na sekundę ;) Jak można
zaobserwować od samego początku obcowania z tanimi kostkami:
ścianki chodzą opornie i czasami trzeba użyć nieco siły, ale są
idealne do nauki algorytmów :) Tak nawiasem mówiąc: wcześniej
wspomniana/y ZhanChi to model kostki rubika właśnie ;) Wypróbowałem
już kilka i na niej układało mi się zdecydowanie najlepiej :)
Algorytmy:
Jest wiele systemów które pozwalają
ułożyć kostkę Rubika. Jednym z najłatwiejszych i proponowany
wszystkim początkującym jest metoda LBL (Layer by layer), która
zawiera w sobie ok 8-12(zależnie od wersji, spotkałem ich w
internecie kilka) algorytmów, które pozwolą w niedługim czasie
ułożyć kostkę :) Czas oczywiście zależy od osoby. Pierwsze
ułożenie zabrało mi dobre 10 minut :D Potem jak już nauczyłem
się algorytmów powoli zszedłem do 5, kiedy kupiłem dobrą kostkę
były to już tylko 2 minuty, aż w końcu, ciągle używając tej
samej metody, zacząłem wykręcać czasy poniżej 1 minuty :)
Naturalnym rozszerzeniem metody LBL jest wspomniany przeze mnie
wcześniej Friedrich, który składa się z, jeśli dobrze pamiętam,
ponad 150 algorytmów! :)
Nauka:
W moim przypadku nauka przebiegła
całkiem szybko i mam wrażenie, że to co robiłem to jeden z
lepszych sposobów nauki ;)
Otóż: drukujemy na kartce algorytmy,
których potrzebujemy i jeśli w czasie układania nie będziemy
znali konkretnego to patrzymy na kartkę, czytamy, używamy i
układamy dalej. Na początku będzie trzeba co chwilkę zgapiać
algi z wydruku, ale już po kilku razach łatwiejsze same wejdą nam
do głowy, a trudniejsze algorytmy po kilkunastu powtórzeniach :)
Na koniec jeszcze jedna rzecz: skąd
wziąć same algorytmy i całą metodę LBL?
Otóż istnieje coś takiego jak
Polskie Stowarzyszenie Speedcubingu, które na swoim portalu posiada
naprawdę dobry kurs tej metody:
Życzę wszystkim świetnej zabawy przy
układaniu kostki ;)
Wiem, że dla niektórych to
umiejętność zakrawająca o genialność, ale tak naprawdę to
tylko kwestia nauki algorytmów, treningu i doświadczenia, aby
układać kostkę w czasie poniżej 10 sekund ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz