niedziela, 26 maja 2013

Półboskie zdolności!


Tak oto rzecze stare chińskie przysłowie: "Jeśli robisz coś perfekcyjnie, to wiedz, że istnieje chińczyk potrafiący to o niebo lepiej!"

Tak sobie wczoraj siedziałem malując kolejnego Chosena, kiedy naszła mnie myśl, że muszę na chwilę przystopować z tym. Zrobić coś innego, żeby figurki mi się nie znudziły zbyt szybko. Tak btw: zakupiłem sobie farbkę jakiejś dziwnej firmy. Była „po taniości”, więc postanowiłem zaryzykować i spróbować. Trochę wodnista, średnio kryje. Zostanę chyba przy citadelkach, albo spróbuję vallejo :) Ale chociaż kolor ma fajny i nada się do lekkiego washu,czy drybrushu : taki fajniutki żarówiasty zielony :D Odkryłem też, że Hellbrute jest odlany po prostu słabo. Widoczne szczeliny, noga to po prostu masakra - widać na przestrzał. Do tego miejsca złączenia elementów są masakrastycznie umieszczone w widocznych miejscach... chyba jakaś szpachla modelarska, albo green stuff pójdzie w ruch :D Zawsze to nowe doświadczenie :)

W związku z tym aktywowałem moje konto do EVE Online, oraz odkurzyłem mojego ZhaChi. Obie z tych rzeczy kiedyś zajęły mnóstwo czasu i świetnie się przy tym bawiłem.

EVE Online jest dosyć trudną grą, lecz wciągnęła mnie straszliwie już prawie 2 lata temu. Niestety: abonament. 30 zł miesięcznie to dla mnie może nie jakiś ogromny wydatek, ale średnio to znoszę. Jednak z każdej innej strony jestem zafascynowany tą produkcją. Jednak nie o tym chciałem dzisiaj napisać. Otóż tematem dzisiejszego posta jest... Kostka Rubika!



Jak zacząłem:
Jakby policzyć to... już chyba 3 lata temu zabrałem się za układanie kostki Rubika. Można powiedzieć: łał, super długo już to robię i w ogóle, ale... ciągle mało umiem i koniec końców nigdy nie przebiłem bariery 30s(średnia z 5 ułożeń), co jest moim celem już od dłuższego czasu. Co mnie przed tym powstrzymuje? Nauka algorytmów. Pełna metoda Friedricha zawiera w sobie monstrualną ilość algorytmów. O ile nauka takowego nie jest taka trudna, to dosyć słabo idzie mi dopasowanie algorytmu do sytuacji, czyli po prostu zecydowanie którego z nich powinienem użyć! Wiem, wiem. Naczelna zasada którą poznałem w penspinningu: 3xĆ: Ćwicz, Ćwicz, Ćwicz, perfekcyjnie tutaj pasuje, ale... chyba nie jestem typem człowieka który może siedzieć kilka godzin każdego dnia i ćwiczyć algorytmy ;)
No dobrze, więc...

Czego Potrzebujemy:
Jedyną rzeczą której nam potrzeba jest (nieoczekiwanie! ) Kostka Rubika! :D Wystarczy zwykła z kiostku za 5 zł. Ew później będzie można kupić coś lepszego. Uprzedzając pytania: „po co mi droga kostka, skoro mogę kupić w kiosku za 5 zł?” Otóż profesjonalne kostki są wyposażone w mechanizmy pozwalające na bardzo płynne poruszanie klockami, nawet przy używaniu jednego palca. Tak! Speedcuberzy zazwyczaj używają jednego palca do poruszania całą ścianką, co pozwala osiągnąć prędkości nawet kilku ruchów na sekundę ;) Jak można zaobserwować od samego początku obcowania z tanimi kostkami: ścianki chodzą opornie i czasami trzeba użyć nieco siły, ale są idealne do nauki algorytmów :) Tak nawiasem mówiąc: wcześniej wspomniana/y ZhanChi to model kostki rubika właśnie ;) Wypróbowałem już kilka i na niej układało mi się zdecydowanie najlepiej :)

Algorytmy:
Jest wiele systemów które pozwalają ułożyć kostkę Rubika. Jednym z najłatwiejszych i proponowany wszystkim początkującym jest metoda LBL (Layer by layer), która zawiera w sobie ok 8-12(zależnie od wersji, spotkałem ich w internecie kilka) algorytmów, które pozwolą w niedługim czasie ułożyć kostkę :) Czas oczywiście zależy od osoby. Pierwsze ułożenie zabrało mi dobre 10 minut :D Potem jak już nauczyłem się algorytmów powoli zszedłem do 5, kiedy kupiłem dobrą kostkę były to już tylko 2 minuty, aż w końcu, ciągle używając tej samej metody, zacząłem wykręcać czasy poniżej 1 minuty :) Naturalnym rozszerzeniem metody LBL jest wspomniany przeze mnie wcześniej Friedrich, który składa się z, jeśli dobrze pamiętam, ponad 150 algorytmów! :)

Nauka:
W moim przypadku nauka przebiegła całkiem szybko i mam wrażenie, że to co robiłem to jeden z lepszych sposobów nauki ;)
Otóż: drukujemy na kartce algorytmy, których potrzebujemy i jeśli w czasie układania nie będziemy znali konkretnego to patrzymy na kartkę, czytamy, używamy i układamy dalej. Na początku będzie trzeba co chwilkę zgapiać algi z wydruku, ale już po kilku razach łatwiejsze same wejdą nam do głowy, a trudniejsze algorytmy po kilkunastu powtórzeniach :)

Na koniec jeszcze jedna rzecz: skąd wziąć same algorytmy i całą metodę LBL?
Otóż istnieje coś takiego jak Polskie Stowarzyszenie Speedcubingu, które na swoim portalu posiada naprawdę dobry kurs tej metody:

Życzę wszystkim świetnej zabawy przy układaniu kostki ;)
Wiem, że dla niektórych to umiejętność zakrawająca o genialność, ale tak naprawdę to tylko kwestia nauki algorytmów, treningu i doświadczenia, aby układać kostkę w czasie poniżej 10 sekund ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz