sobota, 28 września 2013

WIP - Walizka i chatka

Brat zakonny Legiones Astartes truchtał w ciemnym korytarzu. Jego Krwisto Czerwony Pancerz chwilami łapał drobne promienie słoneczne lśniąc się jak świeżo przelana krew. Przypominał o bataliach przebytych na niezliczonych planetach podległych Imperatorowi. Syk gazu z nieszczelnej rury odbijał się w ciemności przypominając odgłos startującego Ravena. Gdzieś w oddali słychać było zgrzyt metalowych ciał Nieśmiertelnych.

Światełko w tunelu zapowiadało bliski koniec. Wóz albo przewód. Życie albo śmierć. Szybko zbliżał się do nieznanego końca. Wyszedł oślepiony przez blask dnia. I ujrzał JĄ.
 Skrzynia Sądu Ostatecznego.  TA DA DAM! Oto ona. Z ciałami jego braci wewnątrz. Upadł na kolana i zapłakał. Oto jego koniec...



Oto ona: walizeczka na figurki :) Jeszcze nie do końca zrobiona niestety. Brakującym ogniwem jest wyściółka wieczka. Coś w miarę luźnego i miękkiego co przykryje i jednocześnie lekko przyciśnie figurki, aby przy trząchaniu całym pojemnikiem nie wyskakiwały ze swoich miejsc. Zaplanowałem wykonać to z miękkiego materiału wypełnionego skrawkami materiału, albo tym czymś z poduszki. W sumie taka na stałe przyczepiona poduszka wyjdzie.
Środek prezentuje się tak:



Użyłem podkładu pod panele o grubości 5mm. Jest w sumie trochę twardawy, ale na tyle miękki, że nie powinien zaszkodzić figurkom. Dwie kratki po 12 miejsc na pięterku są dostosowane do zwykłej piechoty.
Na parterze jest 10 większych przegródek, do których wkładam np Crypteków, którzy mają dosyć duży zamach i ręce i pałki im sterczą we wszystkie strony. Na przykład 3ech takich w jednej przegródce. Równie dobrze można tam zapakować Terminatorów, czy nawet Wraithów (po 1 na przegródkę).
Na pięterku oprócz dwóch kratek na figurki standardowej wielkości jest miejsce specjalnie dostosowane do Annihilation Barge'a i jego części, oraz po drugiej stronie spore wolne miejsce na inny pojazd/potworka.

Użyte materiały:
1/8 paczki podkładu pod panele - 30zł/8, czyli jakieś 4zł
paczka kleju do pistoletu - 3.5zł
walizeczka: z piwnicy, identyczna w obi to koszt 13zł.
Wydane pienniądze: 33.5
Koszt produkcji 1 walizki: 4+4.5+13 = 22zł w zaokrągleniu.

Ładnie. Jestem z tego zadowolony, zwłaszcza, że została mi masa podkładu do robienia terenów i innych różnych ciekawych rzeczy. Pewnie mógłbym sobie kupić pro-walizkę za 120zł do której weszłoby ze 130 figurek, ale nie ma tam miejsca na pojazdy, a tutaj w każdej chwili mogę sobie wymienić cały środek (kosztem 3-4zł) na opcję bardziej sprzyjającą przewożeniu pojazdów :) Jak dla mnie dobra opcja.

Chatka Puchatka:
tutaj nieco mniej zaawansowany WIP: dopiero ściany stoją i jest weranda :) Nie wygląda jakoś okropnie, ale do ideału na pewno daleko :)



środek będzie zamknięty. No i skala nie jest warhammerowa. Chociaż... skoro marinsi mają z 2.5m (chyba tyle, nie?) to dla normalnego człowieka domek byłby akurat :)

1 komentarz: