piątek, 20 września 2013

Rzeźbienie skrzydeł ~Fly for the Emperor!!~

Do ludzika którego pokazałem ostatnim razem udało mi się wczoraj dorobić skrzydełka. Te zewnętrzne wyglądają okropnie, ale te na wierzchu są chyba nie takie złe.


 Oczywiście zaburzyły mi się proporcje i:
1. Za duże skrzydła jak dla Space Marina.
2. Za duże piórka.
3. Za grube te skrzydła są...
4. Zdecydowanie muszę zmienić mu grzebień na głowie.

W międzyczasie wyschnął patyczek na jakąś włócznię, czy halabardę dla niego. Będę też musiał wypróbować zmienić mu nogi na ciepło. Nóżki hop do gorącej wody a potem lekkie wyginanie, żeby wyglądały jakby leciał. Do tego jakaś artystyczna podstawka ze skałą i powinno być całkiem nieźle :)

Przedwczoraj zaś objawiła mi się wena na dokończenie ostatniego terminatora i udało mi się go pomalować.
Poziom może nie mistrzowski ale mi się podoba :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz