Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warhammer 40k. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warhammer 40k. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2014

niedziela, 26 stycznia 2014

Warp Talons

:D


Pozwoliłem sobie pożyczyć zdjęcie z serwisu GW, bo to właśnie tutaj pierwszy raz ich zobaczyłem i od razu mnie urzekli.
Stali się jednymi z moich ulubionych modeli w całym Warhammerze 40k.
Po pierwszym bliższym oglądnięciu stwierdziłem, że po prostu muszę je kiedyś kupić ;)
Zrobiłem to przy okazji zaopatrywania się w Immortali, którzy czekają właśnie na zalanie form ( ostatnie resztki silikonu, mam nadzieję, że starczy ).

Szczęśliwym trafem akurat na Glorii w Kąciku Słodowego zaczyna się Play-mini of the Month w tematyce Fast Attack. Jako, że moi chaośnicy należą do tej kategorii, to bez wahania ich zgłosiłem. Co prawda jeden ma już zaczęte malowanie, ale organizator powiedział, że nie ma z tym problemu.

Mam nadzieję, na zaliczenie wszystkich egzaminów w sesji w pierwszym terminie, więc powinno mi zostać sporo czasu na pomalowanie wszystkich z nich :)

Ogólnie schemat jest prosty: Moot Green (GW) jako kolor bazowy, do tego Vallejo Gunmetal Blue na części pancerza(te co są złote na zdjęciu) i gdzieniegdzie Gehenna Gold (GW). Do tego jakieś washe (mam tylko czarny :P )

Na razie ten pierwszy zaczęty prezentuje się świetnie, ale pokażę go dopiero jak będzie cały skończony :)


sobota, 25 stycznia 2014

Podziemny Grobowiec przebudza się :D

Hej!
Witam w przyjemny sobotni wieczorek. Obiecałem wpis z budową kompresora, lecz niestety dzięki pewnym złym osobom się to nie uda! :(
Mowa tutaj o niecnych planach pracowników TEGO sklepu...
Zamówienie u nich złożyłem 2 stycznia bieżącego roku... Tak... To ponad 3 tygodnie temu!! Po tygodniu łaskawie zadzwonili, że już wysyłają fakturkę do opłacenia. Oczywiście była z błędami. Poprawiona kolejnego dnia. Oczywiście z błędem, którego nie poprawili. Do zapłacenia była napisana suma trzykrotnie mniejsza niż powinna. Na zapytanie o co chodzi odzewu nie było. Zapłaciłem. Ze 2-3 dni później telefon: coś jednak było nie tak, proszę dopłacić...
Dopłacone w końcu.
Kolejny telefon: jutro wysyłamy, wszystko już jest ok (to było z tydzień temu).
Nie dostałem żadnego maila z numerek przesyłki do śledzenia (kurier), paczki w domku nie ma. W odpowiedzi na mojego maila dostałem wiadomość (w ostatnią środę), że czegoś im brakowało. Dostawa będzie w czwartek( 23 stycznia), od razu wyślą, więc w piątek będzie wszystko u mnie.... >.>

Tyaaa. No ja nic jakoś nie widzę. W poniedziałek pani z obsługi chyba dostanie niezłą wiązankę.
W sumie to najchętniej bym cofnął zamówienie i kupił wszystko gdzie indziej. Problem jest jedynie taki, że już zapłaciłem i zwrot trwałby pewnie z tydzień, jeśli nie dwa. No i do tego: ten sklep jako jedyny który znalazłem posiadał w swojej ofercie - i do tego w całkiem niezłych cenach - wszystko czego potrzebuję do dokończenia budowy kompresora.

Mowa przede wszystkim o wszelkich przejściówkach, trójnikach pneumatycznych, wężyku, końcówce do szybkozłączki, odwadniaczu powietrza.

Jednak głupio tak nic nie napisać, więc zrobiłem kilka zdjęć mojej całej armii
W ostatnim czasie doszło do niej dwudziestu prawie-Warriorów: same nogi i tułowia, oraz 5ciu Lordów. Zapraszam do oglądania ;)

Najpierw nieco rzutu ogólnego, niestety prawa flanka wyjechała mi poza kadr :(
Doskonale znani Lychguardzi:

 Immortale, uwielbiam te ich zieloniutkie karabiny :D
 Warriorzy ze skończonymi podstawkami. Podstawki: proste i efektowe, ze świetnym stosunkiem jakość/wkład pracy :D
 Kolejni Warriorzy, jeszcze bez skończonych podstawek:
 Pięciu nowych Lordów. Oczywiście czwórka z nich nie ma rąk. Ten środkowy to kupiony pomalowany metal. Reszta produkcja własna :)
 Lekkie zbliżenie na zagubioną prawą flankę:
 A teraz zdjątko czegoś, co miało być Destroyer Lordem. Teoretycznie jest dobrej długości, ale w porównaniu do normalnych figurek wygląda strasznie masywnie i nie jestem pewien, czy to przypadkiem nie jest lekki "overkill" :D

No i na koniec: Krwawy Demon Khorna i bohaterski Lord szarżujący na niego:
Ku chwale Phaerona!


Pozdrawiam, miłego wieczora! :)

PS. Znalazłem plany do budowy Monolitu z kartonu :D

czwartek, 16 stycznia 2014

Odlewanie modeli, a sprawa Polska

Ostatnie zakupy natchnęły mnie do małych przemyśleń na ww. temat. Nie ukrywam, że odlewanie przede wszystkim znacznie ogranicza koszty zabawy w zbieranie armii, ale też samo w sobie stanowi dla mnie niezłą zabawę ;)

Mała podstawa prawna wyniesiona z lekcji szkolnych:
Istnieje coś takiego jak dozwolony użytek własny. Cytując: "Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego."
Przeszukując internety można znaleźć wiele rozmów i debat na ten temat. Indywidualność każdej sprawy i mnogość interpretacji przepisów pozostawiają wiele pola do manewru. Chcąc zapewne można by udowodnić wszystko: "Zły użytkowniku! Powielając nasze modele doprowadzasz ten świat do chaosu i niszczysz jedność/kulturę/państwo/gospodarkę!".

Od razu warto rozdzielić dwie sprawy: odlewy na sprzedaż i dla siebie. Te pierwsze na pewno są i będą nielegalne. Zresztą: nie dziwię się i uważam, że tak powinno być. W końcu nie po to producenci zatrudniają rzeźbiarzy i im płacą, żeby potem ktoś inny odlewał ten sam produkt i sprzedawał go taniej, co nie?

A co jeśli odlewamy w celach prywatnych? Teoretycznie można powielić chroniony prawe autorskim utwór do użytku własnego. Rozważmy pewną sytuację: kupuję płytę i powielam ją sobie. Jedną mam do domu,a drugą do samochodu. Sytuacja jest w pełni legalna. Druga sytuacja: kupuję paczkę Necron Warriorów: w opakowaniu sztuk 12. Jednak powielam ich sobie i wystawiam w bitwie sztuk 40. Jak bardzo różni się to od pierwszej sytuacji? Niby używam tych i tych modeli jednocześnie, więc sytuacja jest nieco inna. Ale z drugiej: zamiast kupować dwie płyty, kupuję jedną i powielam. Zamiast kupować 40 Warriorów kupuję ich 12 i powielam.

Albo jeszcze inaczej: pieseł/koteł zeżarł mi 15 rąk - akurat składałem 30 figurek i nagle połowa jest niepełnosprytna. Biorę odpowiednie materiały: odlewam. Jak bardzo to legalne? Teoretycznie to samo co sytuacja powyżej. Na własny użytek powielam części. No ale idąc dalej: kolejnego dnia pieseł zżera 15 par nóg - powielam. Kolejnego: 15 głów i broni: powielam, kolejnego: 15 torsów - powielam.
Koniec końców odlałem 15 figurek. I co teraz? jestem zły i niedobry, bo od początku powinienem był kupić nowe pudełko? Czy po prostu neguję straty generowane przez czynniki losowe?
Idąc krok dalej: pies zżarł mi kasę z portfela: zamiast kupić 3 paczki Immortali odlewam ich i koniec końców straciłem tyle samo kasy i mam tyle samo modeli.
Krok dalej: Nie zarobiłem tych pieniędzy, więc z miejsca lecę po silikon i żywicę i odlewam sobie armię.

Moim skromnym zdaniem - co potwierdzają przeczytane rozmowy w internecie - granica prawa w tym przypadku nie istnieje.

No i nie oszukujmy się: Jeśli miałbym wybór kupić 50 warriorów, albo ich nie kupić, to wybrałbym drugą opcję. Jasne, że można kupić dwa oddziałki i dowódcę i na tym zakończyć, ale nie oszukujmy się: jaka jest frajda w walczeniu ciągle tymi samymi modelami w takim samym ustawieniu? Praktycznie żadna.
Chcąc złożyć sensowną armię na jakieś 1850pkt wydałbym około 250(lordy+crypteki)+400(2xwarriorzy i 2x immortale)+300(2x wrajty)+800(4xNS+3xbarka)=1750zł (a i tak sporo punktów jeszcze mi zostaje, liczyłem na oko)
suma sumarum wychodzi drożej niż 1zł/punkt.

Odlewając np immortali wychodzi śmieszny koszt 3-4zł na figurkę zamiast 20. I tak za cenę jednej paczki(gdzie jest 5 modeli!) mogę odlać z 20-30 sztuk.

Jeszcze a propo kwestii opłacalności: przeznaczając czas zużyty na pracę przy mojej standardowej stawce za korepetycje miałbym wszystkie modele ze 3x szybciej...No ale praca nad modelami, a ślęczenie nad matematyką z jakimś gościem który nie rozumie co do niego mówię to dwie zupełnie różne rzeczy ;)