czwartek, 1 sierpnia 2013

Powrót

Jestem z powrotem. Wyjazd do Włoch zakończony (nareszcie....) i można powoli wracać do życia w Polsce. Porównując Sycylię, a dokładniej Messinę do Legionowa, czy nawet Warszawy można dojść do wniosku, że mamy w naszym kraiku całkiem nieźle. Nie wspominając już o Rzymskiej komunikacji miejskiej. Brak normalnego rozkładu, listy przystanków na której zatrzymuje się dana linia, czy naprawdę brzydkie metro (brudne i zaniedbane) pozwoliły mi na nowo spojrzeć na jakość warszawskiego ZTMu. Wracając chciałem paść na kolana i ucałować polską ziemię ;) Niestety w trakcie 19-godzinnej podróży udało mi się o tym zapomnieć. Fakt faktem, że pogodę mają świetną ( a w Polsce zastały mnie chmury), ale co z tego, skoro cały dzień człowiek ma ochotę pójść spać ;)

Po powrocie spojrzałem na sklejone korpusy do Lychguardów... masakra. Niby oryginalne części, ale te szczeliny potrafią człowieka wykończyć... Marzy mi się, że kiedyś wyjmę figurkę z pudełka i będę mógł od razu zacząć malować/nanieść podkład, bo to sklejanie i wypełnianie szczelin, ubytków i pierdzielenie się z tym tyle czasu... to najgorsza część całego procesu. Po prostu nuuuda. Sklejanie wszystkiego, ładne wypełnianie i malowanie zajmie mi chyba z miesiąc. A to raptem 5 figurek!

Co do Eve: wróciłem, zobaczyłem i zapłakałem. Szefostwo mojej korporacji chyba nieźle sobie żartuje. Każdy skanujący ma teraz obowiązek sprawdzać każdy napotkany Wormhole i zapisywać go do korpowych bookmarków z dokładnym opisem gdzie prowadzi, ile jest tam POSów, ile anomalek, jakie rodzaje, etc... no w ogóle WTF?! No fakin way. Już nie wspomnę o obowiązkowej flocie do której trzeba zawsze wchodzić(to jakoś przełknę chociaż nie widzę sensu), ale TS... jest to coś o co sprzeczałem się z kilkoma osobami od jakiegoś czasu, a jak mnie nie było pojawiła się wiadomość "od teraz TS jest obowiązkowy, przynajniej na odsłuchu"!!!! No kolejne: co to kurna ma być?!

Scenariusz numer 1: Dotychczas:

1. Loguję się
2. Wchodzę do floty.
3. Zastanawiam się na co mam ochotę.
4. Robię to.

Scenariusz numer 2: Aktualnie(wg szefostwa):
1. Loguję się.
2. Wchodzę na TSa.
3. Wchodzę do floty.
4. Skanuję WH, etc
5. Rzygam skanowaniem.
6.Znudziła mnie gra.
7. Wylogowuję się

Scenariusz numer 3: Przewidywane plany wszechwspaniałego i arcyidealnego CEO:
1. Log in.
2. Wchodzę na TSa
3.Wchodzę do floty
4. Zdaje raport z życia osobistego
5. Pytam się czy łaskawy oficer powie mi co robić
6. Wypełniam wniosek o pozwolenie na puszczenie produkcji
7. Wyrabiam normę dziennego 3h eksploracji na rzecz korpa i zdobycia kilku fragów za minimum 2b ISK.
8.Grzecznie parkuję statekw korpowym hangarze, bo nie mam nic swojego, wszystko należy do korpa!
9. Dostaję pozwolenie na puszczenie produkcji na chwałę mojego wspaniałego CEO.

No proszę... Do tego jaśniepaństwo zażyczyło sobie, żebym przeniósł się z mojego POSika na innego, bo nie opłaca się koleżkom we dwójkę utrzymywać dużej szpilki, a taką sobie rozstawili... To jeszcze jakoś przeżyję, chociaż w 14x gorszej lokacji.... Ale wszystko razem... Zaczynam poważnie myśleć nad opuszczeniem korporacji. Jaśniepaństwo wkurzyło mnie niepomiernie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz