środa, 19 lutego 2014

Volkengard - ponowne starcie!

Tytułem wstępu: udało mi się dzisiaj zagrać kolejne starcie w kampanii. Moim przeciwnikiem byli Eldarzy Maćka. Powszechnie uważani za silną armię, a do tego podobno dzień wcześniej ta sama rozpiska rozgniotła wraithwing jego znajomego... Mind/troll-warfare wżerał się w umysł, lecz udało się nie popaść w kompletną panikę :)

--------
Rozstawienie Necrońskich sił w pierwszej turze.


Naprzeciw siły Eldarskie


Okolicą zatrząsł odgłos wybuchającego pancerza, kiedy Barka Anihilacji straciła swoje osłony i wybuchła wypuszczając w niebo słup dymu. Wola Anubisa - w uzupełnionym składzie - ponownie została przydzielona do misji na terenie Volkengardu. Widocznie phaeronowi Merenre mocno zależy na powodzeniu misji, bo na dowódcę wyznaczył jednego ze swoich Arcylordów - najpotężniejszych z jego sług. Wojownicy zabezpieczyli wyznaczony im obszar i rozpoczęli ostrzał wroga. Na skraju pola widzenia przemykały się Upiory Canopteku. Sensory dźwiękowe odbierały huki  miotanych przez gaussowskie uzbrojenie oddziałów, a powietrze przecinały zielone pioruny.
Wola Anubisa zabezpieczająca cel misji i ostrzeliwująca wrogi oddział.


Niefortunny ostrzał-szybki wrak

Po pięciu minutach kanałem dowódczym popłynęły alarmy i protokoły awaryjne - Arcylord zginął! Tuż po samotnej szarży i zniszczeniu wrogiego transportera dowódca padł ofiarą wrogiej salwy.

Nie lubimy broni z AP2...
Jednocześnie na drugiej flance awarii uległy protokoły komunikacyjne Upiorów Canopteku i zostały one zniszczone

Takich słabych rzutów dawno nie widziałem...


Nadchodzą posiłki!

Na szczęście w odpowiednim momencie przybyła Kosa Zmierzchu desantując na powierzchnię oddział Nieśmiertelnych, którzy celną salwą rozgromili wrogi oddział i kontynuowali marsz w kierunku celu misji.

...


- Panie, twój Arcylord zginął, lecz cel został zabezpieczony. Wrogie siły są w odwrocie.
- A cel?
- Zabezpieczony. Nasze oddziały zabezpieczyły pozycje i teraz transportują ...[Cenzura]... na nasz okręt.
- Dobrze. Nasz cel już jest blisko....







1 komentarz: